RSS

dębowe komody

renataa - ..:: moje zycie-moja sprawa ::..


Temat: The bright side of life!
Aż dwa lustra! Tobie to dobrze Luce . Ja mam jedno dość duże lustro - wisi w salonie nad dębową komodą (na ścianie obok kominka), w złoconej ramie. W tym lustrze odbijają się trzy duże okna, za którymi widać mój ogród . Na parapetach stoją duże kwiaty doniczkowe (dużo), które także odbijają się w lustrze . I jeszcze firanki się odbijają - są w kolorze ecru - w drobne, pastelowe kwiatuszki. Na komodzie też są kwiaty - teraz hiacynty - różowe i białe . Kiedyś lubiłam urządzać dom, teraz jestem już tym zmęczona...
Źródło: 89.161.232.34/viewtopic.php?t=104



Temat: [storytelling]Szerokie kroki
...kształtów, Na grubych okładkach można dostrzec takie tytuły jak ‟naprawa magicznych urządzeń”, ‟dzieje Doliny Nikhreton”, ‟Poradnik tropiciela”, obok leży przymknięta skrzynia, wystaje z niej jakaś kostur. Za wami jest biurko wypełnione notatkami, zwojami, wylanym atramentem i piórami różnej wielkości, na wszystkim spoczywa kilkumiesięczny kurz, na lewej ścianie wisi okrągłe lustro, obok stoi wielka, dębowa komoda, kilka szafek, z jednej wystaje papier z narysowanym pentagramem, zamknięta beczka, w koncie leży skórzana torba na eliksiry, prawdopodobnie pusta. Na środku niema nic oprócz drewnianych desek, z których wyłożona jest podłoga, Pod komodą leżą puchowe, purpurowe kapcie. Naprzeciwko was znajdują się lekko uchylone, drewniane drzwi. Jesteście ubrani w wełniane koszule i spodnie przewinięte grubym, brązowym sznurem, nie...
Źródło: cien.tawerna.rpg.pl/forum/viewtopic.php?t=4657


Temat: Storyline- za i przeciw
Jestem przeciwnikiem storyline. Może skusiłbym się na nią gdyby była wpleciona w tło przygody. Wtedy jestem na TAK. Jednak wydawanie oddzielnych zeszytów tylko z storyline nie jest zbyt dobrym pomysłem. Już lepiej umieszczać to na stronie internetowej. Tak na marginesie. Z tego co pamiętam Ignacy Trzewiczek mówił, że nie przewidują storyline do Monastyru. Pozdrawiam Czarodziej.goblin z guzem na głowie po uderzeniu dębową komodą.
Źródło: forum.polter.pl/viewtopic.php?t=1657


Temat: [ Z ] Harry Potter i Kamienny Klucz
...by jej dotknąć, więc przyjął to zaproszenie. Ściany komnaty pokryto wymyślnymi arabeskami w obrzydliwych ślizgońskich kolorach tak, że wnętrze ziało chłodem, mimo wielobarwnego blasku z witrażowego okna. Było tu pusto, żadnych sprzętów, portretów czy choćby dywanu, jedynie na środku pomieszczenia, może dla podkreślenia absurdalności takiej aranżacji wnętrza, stała wielka, wysoka, solidna, choć mocno już sfatygowana, dębowa komoda. Harry doskonale wiedział, czego może się spodziewać po tym samotnym, zwalistym meblu. Mimo to podszedł i otworzył drzwi. Mroczna głębia komody kusiła obietnicą odkrycia niezwykłych tajemnic. Wahał się tylko przez moment. Jeśli chciał odnaleźć szkatułę, musiał zaryzykować, w końcu po to tu przyszedł. Zresztą potrafił się aportować. Właśnie tak uwolnił się Montaque, uwięziony w pułapce Znikającej...
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=3170